Madziek's profileMadziek i jej życie.... PhotosBlogListsMore ![]() | Help |
|
September 23 swiat w 3Ddzis bylam w pracy na 7 .ledwo sie dobudzilam. wczoraj na 14. jak ja to okreslam-zlota zmiana. w pracy bylo duzo smiechu...ja znowu nic nie robilam bo dalej program na ktorym mam pracowac nie dziala tak jak powinien. z dnia na dzien jest coraz wieksza lipa!!!! juz mi sie nie chce na ten temat myslec a nawet tam przychodzic...gdyby nie ludzie to....ogolnie jest do dupy i to tylko kwestia czasu kiedy dadza nam wypowiedzenia.byl tez na szczescie mily akcent dnia. po pracy chyba w 10 osob poszlismy do kina na "Oszukac Przeznaczenie 4" w trojwymiarze . film jak to zwykle bywa przy kolejnych czesciach do przewidzenia i momentami nudny ale efekty swietne...nie raz dostalam srubokretm w glowe;) bylo naprawde smiechowo:) po kinie poszlismy na chwile do Amnezji bo tam dzis dzial techniczny robil w sumie pozegnanie swojego projektu. bylo nawet sporo ludzi ale nie mam zbytnio sily dzis wiec tylko jeden drink i myk do domku.hahaha wlasnie na tvn leci "Oszukac Przeznaczenie 2" co za zbieg okolicznosci;) naogladam sie glupot a pozniej bede miala jakies sny horrorowate w nocy;) oby nie:) czekam na przesylke z kolejnymi czesciami "Sagi o Ludziach Lodu" nie mam juz co czytac przed snem i srednio sie z tym czuje....dziwnie mi sie spi bez przeczytania chocby kilku stron ksiazki...jutro do pracy na 14 -pospie wiec sobie troche dluzej...zmykam z neta dosc komputera na dzis :) September 22 czasmi przychodzi taki czas...ostatnio wszystko jest takie zakrecone, nowe projekty szkolenia i cisnienie ze mamy szukac pracy bo nie dzieje sie najlepiej...zabraklo czasu na rozmowy, takie przyjacielskie jak kiedys...mijamy sie i malo widzimy...dzis uswiadomil mi to Tomus , wczesniej Agnieszka...dopiero teraz naprawde zrozumialam ile dla siebie znaczymy. nie jestesmy tylko znajomymi z pracy, jest cos wiecej... jestesmy przyjaciolmi gotowymi wesprzec sie nawet w najtrudniejszych chwilach. nie raz juz wychodzilismy razem z niejednych tarapatow, nie raz bylo nam cholernie smutno, nie raz czulismy sie zawiedzeni ale i nie raz smialismy sie ze az brzuchy bolaly, przezylismy mnostwo wspanialych chwil razem...w tej grupie, wsrod tych ludzi od poczatku bylo cos magicznego cos co sprawialo ze jestesmy silni i mocno ze soba zwiazani jak jedna wielka rodzina. dzis Tomus uswiadomil mi ze nie mozemy dac sie pochlonac , ze nie mozemy o sobie zapominac. wiem ze praca w tej firmie pozwolila mi poznac wielu ciekawych i sympatycznych ludzi. wiem ze kiedy bylo naprawde zle byli oni....moja grupa. wiem sama ze kiedy bylo mi naprawde ciezko przychodzilam do pracy i juz na samo wejscie uslyszalam "czesc Jadzia, co slychac dawno Cie nie widzialam" lub "czesc Madziulka cos sie stalo, jestes taka smutna dzisiaj" i zawsze ktos podjezdzal na krzesle przytulil wysluchal i pomogl udzwignac moj ciezar...te male i duze smutki.to takie niesamowite ze w czasach kiedy naprawde ciezko o jakakolwiek szczerosc, zaufanie spotkalo nas cos takiego!!! za to uwielbiam moich przyjaciol, tego sie nie zapomina, mam nadzieje ze przetrwa to te nasze zawirowania pracowe i bedzie trwalo i trwalo...dziekuje wszystkim po prostu za to ze jestescie:) wiec uszy do gory , brzuchy na dol , rece na głowe i teraz to juz z gorki:) September 20 i po szkoleniu...skończylo sie szkolenie przygotowawcze do obslugi nowego klienta...powiem szczerze ze wiem ze nic nie wiem....jutro bedzie katastrofa w moim wykonaniu:) ciesze sie ze ten trudny okres w pracy przypadl mi na jesien bo wtedy jestem w stanie sobie poradzic z tym wszystkim:)w czwartek bylam ze znajomymi na imprezie-jak zwykle w Amnezji:) bylo swietnie jak za starych dobrych czasow:) w piatek odpoczywalam a wczoraj bylam z Kaska u brata w odwiedzinach:) przyszalalam tez troche w sklepie :) brakowalo mi tego:) po wczorajszych zakupach humorek dopisywal.kupilam to co chcialam. wieczorkeim zadzwonil Rafal-moj instruktor L-ki:) i pochwalil sie ze otworzyl wlasna szkole nauki jazdy :) autko pierwsza klasa:) ciesze sie i mam nadzieje ze mu sie uda z tym wlasnym interesem:) trzymam kciuki:)dzis niedziela...sloneczko swieci....chyba podjade na plaze i pospaceruje troche nad jeziorkiem w te ostatnie sloneczne dni -zmykam September 08 ups ;)ups bo znowu minelo kilka dni gdzie nie wpisalam tu nic...ostatnio coraz czesciej ludzie mowia mi ze nie mam dla nich czasu, sama sie na tym lapie zetak jest z reszta sama dla siebie nie mam ...ale staram sie robic i spedzac jakis czas robiac tez inne rzeczy zupelnienie nie zwiazane z praca...wiec wyszlam sobie kilka razy wieczorkiem ...karaoke, i dwa wyjscia na dyskoteke :) bylo smiesznie:) oczywiscie ze stala ekipa z pracy:) lubimy bawic sie w swoim towarzystwie:) oprocz tego w kazdej wolnej chwili pochlaniam "Sage o Ludziach Lodu" dzis zabiore sie za 3 tom :) oprocz tego kibicuje przed tv..ME w siatkowce, Eurobasket, nawet eliminacje do MŚ w pilce noznej i mknacy Kubica ;) lubie sport :) sama kiedys kilka lat trenowalam koszykowke w jednem z olsztynskich klubow i wiecznie bralam udzial we wszystkich mozliwych rozgrywkach i zawdoch sportowych w szkole i chyba stad moje odwieczne zainteresowanie sportem:) tesknie za tym....w pracy hmm...wydaje mi sie ze nie dzieje sie najlepiej ale zobaczymy co to bedzie...wrocila "S"...mimo ze nie jest juz szefowa mojej grupy ciesze sie z jej powrotu-naprawde....w czwartek zaczynam szkolenie ktore przrwalam idac na L4 z powodu migdalkow i tak sie sklada ze bede sie szkolila razem z "S" ;) hehe jutro na szczescie wolne i wracajac do sportu jutro to chyba bedzie dzien kibica trzy spotkania w trzech roznych dziedzinach siatkowka ,koszykowka, pilka nozna, trzy reprezentacje :)))) uczta dla kibicow:) no nic zmykam troszke poczytac i pozniej lulu :) WSZYTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA MARTY Z OKAZJI URODZIN :) NO CÓŻ "NAŚCIE" TO JUŻ NIE JEST ALE CAŁE ŻYCIE PRZED TOBĄ:) September 03 zmeczonahmm padam na twarz...w pracy jest beznadziejnie, wszyscy podejrzewaja co sie dzieje....jak zwykle oczywiescie wszystko utrzymywane jest w tajemnicy......moja praca zmienila sie o 360'...juz nie robie tego co kiedys ....to bardzo dziwne...roboty jest full, czasem nie ma nawet czasu zeby zamienic kilka zdan z kimkolwiek...porazka i powoli zaczyna mnie to smieszyc....czas sie rozgladac za czyms innym gdyz wiemy ze nasz czas jest policzony nawet jesli wszyscy udaja ze nic nie wiedza.ostatnio mialam dwa fajne wesole dni, bylam na karaoke, pozniej Goska pila pifko u mnie....niedawno wciagnelo mi karte od bankomatu ...hahaha wszystko naraz:) musze jutro postrzatac i znowu na popoludnie do pracy ale przynajmniej na kolejny tydzien grafik wydaje sie byc bardziej atrakcyjny:)no coz ide lulu to byly ciezkie dni |
|
|